Co czeka branżę prawniczą?

Przyszłość branży prawniczej cz. 1

Spis treści

Branża prawnicza zmienia się dynamicznie: przenosi się do online, specjalizacje stają się coraz węższe, a prawnicy chętniej sięgają po narzędzia do automatyzacji. Co czeka branżę prawniczą w Polsce? Zapytaliśmy ekspertki z dziedziny prawa o to, jakie zmiany już zachodzą, a jakich możemy spodziewać się w nadchodzącej przyszłości.

Jakie są trendy w branży prawniczej?

Anna Martí Ptak, aplikant radcowski w Danecki, Dec Radcowie Prawni sp.p.

 

Jak rozpoczęła się Pani przygoda z prawem?

Moja przygoda z prawem zaczęła się w wakacje przed pierwszym rokiem studiów na Uniwersytecie Śląskim. Już wtedy wzięłam udział w praktykach, aby zobaczyć, jak wygląda na co dzień praca w kancelarii prawniczej. Później przez cały okres studiów łączyłam naukę na uniwersytecie razem ze zdobywaniem praktycznego doświadczenia w kancelarii.

Jakie są największe wyzwania związane z formułowaniem umów w branży prawnej?

Myślę, że największym wyzwaniem związanym z formułowaniem umów jest to, aby zawierały one wszystkie konieczne postanowienia, a jednocześnie były przejrzyste i zrozumiałe dla osób, dla których te umowy tworzymy. Bardzo łatwo jest napełnić umowę trudnymi w odbiorze frazesami, a nie o to przecież chodzi. Wyzwanie stanowi z pewnością sformułowanie umowy w taki sposób, aby przewidywała wszystkie możliwe zagrożenia i chroniła przed nimi naszego klienta. Jako trzecie wyzwanie wskazałabym odpowiednie określenie wysokości kar umownych za naruszenie postanowień umowy tak, aby wystarczająco zabezpieczały interes stron i były przy tym realne do zaakceptowania w danej branży.

Czy korzysta Pani albo zamierza korzystać z narzędzi do automatyzacji swojej pracy? 

Niestety wydaje mi się, że w wielu kancelariach wciąż brakuje otwartości na automatyzację pracy. Prawnicy jako grupa zawodowa często są bardzo przywiązani do starych i znanych rozwiązań. Myślę jednak, że przy obecnym tempie rozwoju technologii zmiany będą konieczne i sama w przyszłości chętnie skorzystam z takich narzędzi.

Jakich innych narzędzi używa Pani do ułatwiania sobie pracy?

Największym ułatwieniem w pracy prawnika są bez wątpienia systemy Lex i Legalis, dzięki którym możemy skorzystać z całej prawniczej skarbnicy wiedzy z poziomu naszego smartfona. Może wyda się to banalne, ale dużym ułatwieniem jest też możliwość konwertowania plików PDF do Worda. Poza tym wskazałabym jeszcze program do bieżącego bilowania godzin pracy.

Co w przyszłości zmieni się w branży prawnej? 

Jestem bardzo ciekawa przyszłości rozpraw zdalnych. Oczywiście obecnie techniczne przygotowanie tych rozpraw pozostawia bardzo wiele do życzenia, ale może przy odpowiednim zapleczu technicznym mogłoby to całkowicie przeobrazić prawnicze realia. Myślę, że drugim trendem może być wspomniana wyżej automatyzacja pracy.

Trzy funkcje, które najbardziej irytują Panią w Microsoft Word?

Najbardziej irytujący jest dla mnie dokument przesłany w trybie widoku sieci Web lub w trybie do czytania. I są to chyba jedyne irytujące mnie funkcje.

Czy w przyszłości prawnicy coraz częściej będą rozliczać się za swoją pracę ryczałtowo i dlaczego?

Muszę przyznać, że już teraz zauważam taką tendencję, zwłaszcza w zakresie współpracy z przedsiębiorcami. Rozliczenia ryczałtowe mają tak naprawdę zalety dla obydwu stron. Klient z góry wie, jaki będzie koszt usługi, natomiast prawnik zna przewidywane wynagrodzenie bez konieczności każdorazowej analizy godzin spędzonych nad danym projektem.

Jak będzie rozwijać się podpis kwalifikowany? Sprawdź w wywiadzie z Eweliną Chudy, Kierownikiem Zespołu Zarządzania Produktami w Asseco Data Systems.

Jakie są trendy w branży prawniczej?

Kinga Lalowicz, prawnik od nieruchomości, doradca finansowy i agent nieruchomości 

https://www.lalowicz.pl/sklep/
https://www.sklep.prawodlamam.pl

Jak rozpoczęła się Pani przygoda z prawem?

Moja przygoda z prawem zaczęła się w moim domu rodzinnym. Chociaż nie mam rodziców prawników, to właśnie tam szlifowałam swoje pierwsze prawnicze umiejętności.

Później podczas studiów prawniczych na Uniwersytecie Jagiellońskim pracowałam już z wydawnictwem prawniczym oraz największymi kancelariami. Nauka jest dla mnie kluczowa, ale praktyka była zawsze najważniejsza. 

Po skończonych studiach odbyłam także roczne studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz niezliczoną liczbę kursów i szkoleń. Współpracowałam w tym czasie także z agencją nieruchomości i zarządcami…  

W 2016 roku (na urlopie wychowawczym!) zostałam prezeską fundacji „Prawo dla mam”. Zdecydowałam się na pomoc pro bono kobietom, które potrzebują wsparcia w rozwoju zawodowym i osobistym. Dbam o to, by wyrównać szanse matek i kobiet w ciąży na rynku pracy, dzielę się wiedzą z zakresu prawa i doradzam, jak najlepiej potrafię. Osobiście zawodowo także nabieram rozpędu… 

W 2018 roku uznałam, że czas dobrze spożytkować moje wieloletnie doświadczenia i założyłam własną kancelarię. Za główny cel działalności obrałam pomoc przedsiębiorczym osobom chcącym inwestować w nieruchomości. Przejmuję ich obowiązki formalne związane z zakupem bądź sprzedażą nieruchomości, prowadzeniem inwestycji począwszy od pozyskania na nią środków a skończywszy na pozyskaniu zysku z transakcji. Moją specjalnością staje się flipping mieszkań.

Jako prawnik od nieruchomości, doradca finansowy i agent nieruchomości wiem, że nieruchomości to przyszłość. Pomagam zarobić pieniądze i odciążam od nadmiaru obowiązków w tym procesie. 

Jakie są największe wyzwania związane z zawieraniem umów w branży prawnej?

Na pewno największe wyzwania po stronie klienta to:

  • czytać umowy,
  • rozumieć to, co się czyta,
  • być pewnym, co się podpisuje.

Tyle albo aż tyle 🙂 Jako prawnicy musimy wspierać naszych klientów w tych wyzwaniach najlepiej, jak to możliwe. 

Czy korzysta Pani albo zamierza korzystać z narzędzi do automatyzacji swojej pracy? 

Tak, oczywiście. Korzystam z Trello, Evernote i Asana. Szukam jednak bardziej dopasowanych do mojej specjalności narzędzi, gdyż w każdym z wyżej wymienionych widzę jakiś mankament i czasami zwykły notatnik wydaje mi się bardziej klarowny.

Jakich innych narzędzi używa Pani do ułatwiania sobie pracy?

Korzystam z Google Calendar, Dysku Google oraz popularnych aplikacji na telefon jak np. do zarządzania wpisami w social mediach. 

Co w przyszłości zmieni się w branży prawnej? 

Jako pierwszy trend wymieniłabym likwidację biur, które będą znikać z powodu coraz popularniejszej obsługi online. Zdecydowałam się na taki model pracy w 2018 roku i byłam idealnie przygotowana na czas pandemii. Jestem naprawdę dumna. Wyczułam trendy panujące na rynku i za nimi podążyłam. Aktualnie stale obserwuję rynek i potrzeby moich klientów i to właśnie z myślą o nich profiluję swoje usługi. 

Kolejny trend, jaki przychodzi mi na myśl, to obsługa online, do której przydają się produkty elektroniczne. Będzie ich coraz więcej i branża będzie na nie coraz bardziej otwarta, jeśli chce nadążyć. Również szkolenia będą się odbywać online.

Prawo zmienia się zbyt szybko, dlatego prawnicy zaczną mieć coraz węższe specjalizacje, na przykład od IT, prawa pracy, nieruchomości. Czasy, kiedy prawnik zajmował się wszystkim, odchodzą do przeszłości.

Funkcje, które najbardziej irytują Panią w Microsoft Word?

Na pewno brak pełnej wersji oprogramowania na telefon, ponieważ większość spraw załatwiam już za pomocą smartfona. Naprawdę bardzo mi tego brakuje. 

Po drugie nie zawsze poprawnie działający słownik. 

Po trzecie skróty klawiszowe, które nie działają w telefonie. 

Czy w przyszłości prawnicy coraz częściej będą rozliczać się za swoją pracę ryczałtowo i dlaczego?

Prawnicy to zwykle freelancerzy i zazwyczaj rozliczają się godzinowo za swoją pracę, jeśli mówimy o dłuższej współpracy. Natomiast w przypadku jednorazowych zleceń prawnicy przeważnie pobierają ustaloną wcześniej z klientem kwotę. Wynagrodzenie prawnika to jednak kwestia bardzo indywidualna i można się umówić na rozliczenie w zasadzie w każdy prawnie dopuszczalny sposób.

Chcesz zautomatyzować swoją pracę z dokumentami? Pokażemy Ci, jak działa Pergamin. Umów się na prezentację!

Jakie są trendy w branży prawniczej?

Ilona Przetacznik, radca prawny Legalny Biznes Online

Jak rozpoczęła się Pani przygoda z prawem?

Moja historia nie była bardzo skomplikowana. Od dziecka wiedziałam, że chcę być prawnikiem. W rachubę wchodził jeszcze detektyw i policjantka, ale stanęło na prawniku. Postanowiłam najpierw zdobywać doświadczenie w międzynarodowych korporacjach, pracując zarówno w języku angielskim, jak i francuskim, głównie jako contract manager na wielomilionowych projektach. Zarządzałam nimi od strony prawnej, umownej. Praktyczne doświadczenie w pracy z umowami powoduje, że później jest znacznie łatwiej widzieć ryzyka, a tym samym zabezpieczyć klienta, dla którego przygotowujemy umowy.

Wykorzystuję te umiejętności w swojej kancelarii prawnej #Legalny Biznes Online i dla moich klientów. Moje umowy muszą spełniać moje standardy, które są bardzo wysokie. Sama stawiam sobie tak wysoko poprzeczkę. Obecnie działam online i offline. Buduję markę legalnybiznesonline.pl. Mam swoje produkty elektroniczne (kursy online, e-booki, kursowzory). Stworzyłam innowacyjną platformę subskrypcyjną dla przedsiębiorców legalnastrefabiznesu.pl. Jednocześnie nadal obsługuję przedsiębiorców, głównie w  branży e-commerce. Tworzę wyspecjalizowaną kancelarię od RODO, umów, legalnego e-commerce i spółek.

Jakie są największe wyzwania związane z zawieraniem umów w branży prawnej?

Z pewnością pilnowanie raz wypracowanych standardów i zapisów umownych. Czasami umowy tworzy się w pocie czoła. Niektóre zapisy warto więc zachować do kolejnych działań. Inną sprawą jest język. Ja staram się, aby umowy nie były zbyt skomplikowane – w końcu umowę trzeba zrealizować i mają ją rozumieć przede wszystkim jej strony. Nie tworzy się jej dla innych prawników. Trzecim wyzwaniem nazwałabym wymianę uwag z drugą stroną. Ten proces wiąże się z dużym chaosem, który panuje w komentarzach i zmianach. Na koniec i tak umowę więc trzeba uważnie przeczytać i sprawdzić.

Czy korzysta Pani albo zamierza korzystać z narzędzi do automatyzacji swojej pracy? 

Korzystam z wielu narzędzi do automatyzacji. Nieustannie szukam tych idealnych. Najczęściej jest to bezpieczna chmura i praca z drugą stroną na jednym dokumencie.

Jakich innych narzędzi używa Pani do ułatwiania sobie pracy?

Są to narzędzia do mierzenia czasu, do wysyłki e-maili, planowania zadań, wystawiania faktur, płatności za usługi czy produkty, mapy myśli.

Co w przyszłości zmieni się w branży prawnej? 

Z pewnością coraz więcej prawników będzie działać online. Wymusiła to pandemia. W moim przypadku akurat nie, ponieważ od początku istnienia kancelarii działam online, więc moi klienci są do tego przyzwyczajeni. Wiem jednak, że sporo osób z branży musiało wprowadzić pracę zdalną. Cyfryzacja będzie się pogłębiać. Dotyczy to także obecności w mediach społecznościowych. Aby pozyskać idealnego klienta, warto się odpowiednio zaprezentować. 

Drugi trend według mnie to ludzki, przystępny język. Bardzo dużo osób mówi mi, że chce działać ze mną, bo nie mówię prawniczym  żargonem i można mnie zrozumieć. Zresztą moją dewizą jest działanie bez ą-ą. Mam wyczucie, o co zapyta klient, czego może nie zrozumieć z danego dokumentu. To się zawsze sprawdza. To trudne, gdy siedzimy w kodeksach, ale otwieranie się na ludzi i ich potrzeby powoduje, że łatwiej jest działać w ten sposób.

Trzy funkcje, które najbardziej irytują Panią w Microsoft Word?

Nieznajomość wszystkich funkcji, szalejące formatowanie, gdy otrzymujemy dokument od innej strony, niewłaściwe poprawianie błędów i zmiana języka na inny.

Czy w przyszłości prawnicy coraz częściej będą rozliczać się za swoją pracę ryczałtowo i dlaczego?

Ryczałty to trudny temat, a klienci raczej z nich rezygnują. Wolą płacić ad hoc za pomoc, wtedy gdy jej potrzebują. Ja w swojej praktyce kancelarii testuję jeszcze inne rozwiązanie niż ryczałty i pojedyncze godziny. Na razie sprawdza się ono dobrze. Trudno też powiedzieć, co wydarzy się w przyszłym roku, ponieważ ceny wszystkich usług idą w górę. Prawnicy również będą musieli je podnieść. Dostępność prawników znowu będzie mniejsza, a przecież w obliczu zmian wprowadzanych przez państwo przedsiębiorcy czują się zagubieni i chcieliby korzystać z usług prawniczych. 

Umowy online – jak zmieni się branża prawnicza? Wywiad z Marią Rygielską, Legal Analyst w Pergaminie

Podziel się informacjami z innymi:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin